Wszyscy gramy role… ale piramida Maslowa przypomina, co naprawdę nas motywuje
Autentyczność w rekrutacji, choć rzadsza, jest największą przewagą kandydatów, liderów i firm. Pozwala budować zaufanie, lepsze dopasowanie oraz efektywne zespoły, minimalizując rotację i stres. W świecie, w którym łatwo wykreować idealny wizerunek, odwaga bycia prawdziwym wyróżnia tych, którzy naprawdę osiągają sukces.
Całe życie mieszkałam w Krakowie. Kiedy codziennie czekałam na autobus na Dietla, Krzysztof Globisz chodził w szlafroku i pantoflach do kiosku po gazetę.
Wszyscy gramy role, jednak im bardziej jesteśmy pewni swoich kompetencji, tym bardziej pozwalany sobie pokazać się „w szlafroku”. W rekrutacji widziałam już wszystko: idealne CV, wyuczone odpowiedzi, formułki o „motywacji do rozwoju”, które brzmią świetnie, ale niewiele mówią o człowieku. A prawda jest taka: tylko nieliczni naprawdę nie pracują dla pieniędzy.
I tu przytoczę słowa Miłosza Brzezińskiego z podcastu Biznes Klasa:
W kulturze zaledwie 2–3% ludzi chce robić więcej niż podstawowe, wymagane minimum. Większość pracuje dla ulgi, a nie dla satysfakcji.
Dla wynagrodzenia i bezpieczeństwa. Jeśli to brzmi mało romantycznie, ale jest prawdziwe.
I teraz pytanie dla liderów: dlaczego pracodawcy oczekują 2-3% wybitności od wszystkich, skoro w większości przypadków środowisko pracy jest dobre lub przeciętne, ale nie wybitne?
[Przeczytaj też: „Top talenty i gorzka prawda o dopasowaniu”]
Prawda jest prosta: motywuje nas rozwój, o ile mamy za co żyć, czujemy bezpieczeństwo i jesteśmy uczciwie wynagradzani, a Piramida Maslowa powinna wisieć w gabinecie każdego prezesa. Pieniądze dają poczucie stabilności, są wyrazem wartości pracy, umożliwiają rozwój i są jednym z głównych powodów zmiany firmy. Można kochać swoją pracę i jednocześnie oczekiwać uczciwego wynagrodzenia. Jedno nie wyklucza drugiego.

Autentyczność – modne hasło, trudna praktyka
Uwielbiamy mówić o autentyczności, ale w praktyce wszyscy trochę się jej boją. Kandydaci obawiają się, że szczerość odbierze im szansę na zatrudnienie. Managerowie boją się, że zbyt szczere powiedzenie o firmie zniechęci kandydatów. W efekcie wszyscy noszą zawodowe „szlafroki”, ale udają, że są w garniturach.
Najlepsze rozmowy, jakie prowadziłam oraz dopasowanie kandydatów do firmy opierały się na zdrowym balansie między profesjonalizmem a szczerością.
„Nie robiłem tego dokładnie, ale tak bym do tego podszedł”, „Myślę, że w tym procesie można by zastosować takie rozwiązanie”.
Podobnie liderzy, którzy potrafili powiedzieć: „Z mojego doświadczenia wiem, że to działa w ten sposób, ale chętnie posłucham innych opinii”, wprowadzali atmosferę otwartości (oczywiście Ci, którzy czuli się na tyle kompetentni, że nie musieli nadrabiać swoich kompleksów). To wcale nie banały, ale rzadkość i ogromny wyróżnik.
Autentyczność skraca procesy, poprawia dopasowanie i minimalizuje rotację. Najlepiej działa wtedy, gdy stosują ją wszyscy: kandydaci, liderzy i rekruterzy.
Kandydat, który mówi, czego naprawdę szuka, w czym potrzebuje wsparcia, czego się obawia i jakie ma oczekiwania finansowe, pozwala firmie zobaczyć realną osobę, a nie wersję prezentacyjną. Pracodawca, który szczerze mówi o kulturze pracy, wyzwaniach, stylu zarządzania i realnych perspektywach, stwarza przestrzeń do świadomych decyzji. Rekruter, który nie boi się nazwać tego, co widać między wierszami zarówno dobrego, jak i trudnego buduje zaufanie po obu stronach.
Udawanie męczy. Trzymanie wizerunku męczy jeszcze bardziej. Fałszywe dopasowanie prędzej czy później pęka. Rekrutacja nie jest castingiem to proces budowania partnerstwa. W świecie, w którym każdy może wykreować idealny obraz siebie, największą przewagą staje się prawdziwość. Obie strony muszą być autentyczne, żeby rekrutacja była naprawdę skuteczna.
Przywództwo zaczyna się od własnej prawdy
Jeśli sam lider jest w stanie mówić otwarcie o wyzwaniach, trudnościach i oczekiwaniach, tworzy przestrzeń, w której inni czują się bezpieczni, by być sobą. Autentyczność buduje zaufanie, a zaufanie jest fundamentem wysokiej efektywności zespołu.
Dla firm oznacza to przewagę konkurencyjną: procesy rekrutacyjne prowadzone szczerze przyciągają ludzi, którzy naprawdę pasują do kultury organizacji, minimalizując rotację i zwiększając satysfakcję w pracy. A dla każdego z nas autentyczność oznacza mniejszy stres, większą jasność w decyzjach i prawdziwą satysfakcję z tego, co robimy.
Dlatego w świecie, w którym łatwo pokazać idealny obraz siebie, odwaga bycia prawdziwym staje się tym, co naprawdę wyróżnia liderów i pracowników.
[Przeczytaj też: Jak oceniać komunikatywność kandydata? Praktyczny przewodnik dla menedżerów.]
Zobacz jak skuteczna może być rekrutacja z Lumi Business Hub. Skontaktuj się ze mną już dziś!
18.11.2025, Autor: Anna Kowalska, właściciel Lumi Business Hub, Partner Klienta, Rekruter
